<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>The Ocean of Pure Potentiality</title>
	<atom:link href="http://www.pamietniki.org/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pamietniki.org</link>
	<description>Can a heart still break after it's stopped beating?</description>
	<lastBuildDate>Mon, 03 May 2010 09:48:15 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Koniec pamiętnika.</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2010/05/03/koniec-pamietnika/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2010/05/03/koniec-pamietnika/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 May 2010 09:48:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[glass]]></category>
		<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[pitcher]]></category>
		<category><![CDATA[wine-glass]]></category>
		<category><![CDATA[koniec]]></category>
		<category><![CDATA[ostatni]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[wpis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[
Mówi się, że pamiętniki mogą trwać bez końca. Tak naprawdę jednak żyją i trwają tak długo jak ten, kto je spisuje. W pewnym momencie człowiek znika, czy odchodzi, kartki żółkną, rozpadają się, serwer wygasa i słowa znikają wraz z nim. Ostatnich kilka lat było jak ze snu. Czułem się potrzebny, wyjątkowy i od nowa ciekaw [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2010/05/03/koniec-pamietnika/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Mówi się, że pamiętniki mogą trwać bez końca. Tak naprawdę jednak żyją i trwają tak długo jak ten, kto je spisuje. W pewnym momencie człowiek znika, czy odchodzi, kartki żółkną, rozpadają się, serwer wygasa i słowa znikają wraz z nim. Ostatnich kilka lat było jak ze snu. Czułem się potrzebny, wyjątkowy i od nowa ciekaw tego co będzie jutro. Teraz,z dnia na dzień każde kolejne jutro jest gorsze. Pewnie można by tu napisać krótką opowieść, ale po co? I tak mało kto to przeczyta, jeszcze mniej osób się przejmie.</p>
<p>Wdech i wydech, wdech i wydech, coraz bardziej śpiący w swoim ciemnym pokoju zamknięty od środka. W końcu zasnę. Niech nikt mnie nie budzi.</p>
<p>Dobranoc.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2010/05/03/koniec-pamietnika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pustka</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2010/04/25/pustka/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2010/04/25/pustka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Apr 2010 18:46:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[glass]]></category>
		<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[pitcher]]></category>
		<category><![CDATA[wine-glass]]></category>
		<category><![CDATA[tata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=772</guid>
		<description><![CDATA[
Dawno tutaj nie pisałem. Tak mi się przynajmniej wydaje&#8230; Nie wiem nawet od czego zacząć, bo tyle się wydarzyło, tyle złego, ale jednocześnie chyba z racji życia, nieuniknionego. Pamiętniki powinno traktowac się jakby trochę z boku, z pozycji widza,ale widz nie odbiera i nie czuje tego co ja czułem i czuje nadal. Ktoś czyta i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste" style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2010/04/25/pustka/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></div>
<div>Dawno tutaj nie pisałem. Tak mi się przynajmniej wydaje&#8230; Nie wiem nawet od czego zacząć, bo tyle się wydarzyło, tyle złego, ale jednocześnie chyba z racji życia, nieuniknionego. Pamiętniki powinno traktowac się jakby trochę z boku, z pozycji widza,ale widz nie odbiera i nie czuje tego co ja czułem i czuje nadal. Ktoś czyta i poznaje mnie, ale tak naprawde mnie nie zna. Na łóżku za mną właśnie szykuje się do snu pies. Wie, że gdy się połozę, to on stamtad zejdzie, ale mimo wszystko uznaje, że tak trzeba, i że warto. Wiesz.. podobno tamtej nocy wył. My o tym nie wiedzieliśmy. Wiedział on i sąsiadka, która nam o tym powiedziała. Co mam o tym myśleć? Nie wiem. Teraz pisząc o tym, popłakałem się. Łzy są chyba czymś normalnym wobec śmierci kogoś bliskiego, ale z mama powiedzieliśmy sobie, że nie będziemy płakać i tak nawzajem się pilnujemy, choć to nie do końca działa, bo ja jestem w swoim pokoju sporo czasu, chociażby nocami, ale i w dzień niemal bez przerwy, a ona w swoim pokoju. Tam jeszcze stoi łóżko. Wczoraj powiedziała ze łzami w oczach, że ciągle jej przypomina tatę.</div>
<p></p>
<div>Cholera, jak można napisać coś o&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Dziś w nocy minęły dwa tygodnie odkąd&#8230; Na początku napisałem, że tydzień, bo czas przyjął inny wymiar. Zupełnie inny niż dotąd. Wszystko działo się tak szybko,albo trwało i ciągnęło się w nieskończoność. Nie wyobrażałem sobie nigdy, że jeden dzień może trwać aż tak długo, i że może być tak zły. Jak koszmar, jak najgorszy sen. Żyjemy ze świadomością, że życie nie jest wieczne, ale gdzieś w środku każdy ma nadzieję, że jego bliskich to ominie. Nie wiem jak i nie wiem dlaczego tak jest, ale jest i już.</div>
<p></p>
<div>Nagle się okazuje, że ta świadomość to jakaś bzdura i to co nieuchronne przychodzi i tak. Dalej nie mogę, nie dziś.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2010/04/25/pustka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>You and me forever, and ever.</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2010/03/01/you-and-me-forever-and-ever/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2010/03/01/you-and-me-forever-and-ever/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 15:55:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[aktorstwo]]></category>
		<category><![CDATA[gra]]></category>
		<category><![CDATA[głupota]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[pustka]]></category>
		<category><![CDATA[udawanie]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=769</guid>
		<description><![CDATA[
W tle leci piosenka Anki Wyszkoni pod wiele mówiącym tytułem.. &#8220;Czy ten Pan i Pani&#8221;. Nie można powiedzieć, bo clip udał się wyjątkowo dobrze, a cała reszta. Bujda na resorach, ale jak to w życiu bywa prawda? Ostatnio było mi dane mieć nieprzyjemność oglądania wypocin jakiegoś wytrzeszcza, który nagrał ślub i wesele koleżanki. Nie rozumiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2010/03/01/you-and-me-forever-and-ever/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>W tle leci piosenka Anki Wyszkoni pod wiele mówiącym tytułem.. &#8220;Czy ten Pan i Pani&#8221;. Nie można powiedzieć, bo clip udał się wyjątkowo dobrze, a cała reszta. Bujda na resorach, ale jak to w życiu bywa prawda? Ostatnio było mi dane mieć nieprzyjemność oglądania wypocin jakiegoś wytrzeszcza, który nagrał ślub i wesele koleżanki. Nie rozumiem tylko z czego tu się cieszyć. Impreza faktycznie wydawała się udana, ale to co było przed nią to tragedia w kilku aktach. Pierwszym były oczywiście tak zwane oświadczyny. Udawanie do bólu szczęścia, ta cholerna gra w kościółku przed facetem ubranym w sukienkę po prostu mnie powaliła. Nie rozumiem dlaczego ludzie pajacują w ten sposób. Co to daje? Sztuczne wspomnienia bólu brzucha i rozwolnienia z nerwów? Wspominek co to się głupiego zrobiło? Wystarczy iść na piątkową imprezę i wrócić z brzuchem w przypadku odpowiedzialnej, pustej do bólu i wierzącej w gusła dziewczynki. Ach te emocje. Osób z filmiku, który obrazuje wpis nie znam. Niestety obrazują pięknie tą chorą grę, udawany romantyzm. Z dziką radością obejrzałbym ich pierwszą kłótnię, ale przecież tego się nie pokazuje. Jesteśmy kochającą się parą ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2010/03/01/you-and-me-forever-and-ever/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ludzie potrafią się zmieniać</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2010/02/13/ludzie-potrafia-sie-zmieniac/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2010/02/13/ludzie-potrafia-sie-zmieniac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 11:07:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=766</guid>
		<description><![CDATA[
Ostatnie słowa sprzed niemal miesiąca. Czasami zastanawiam się, czy warto w ogóle trzymać te pamiętniki, bloga czy jakkolwiek można by to coś nazwać, czy nie usunąć. Często nie ma o czym pisać, często jest o czym, ale czasu albo ochoty brakuje aby móc usiąść przed monitorem. A dziś.. jest sobota. Pechowa pewnie dla niektórych z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2010/02/13/ludzie-potrafia-sie-zmieniac/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Ostatnie słowa sprzed niemal miesiąca. Czasami zastanawiam się, czy warto w ogóle trzymać te pamiętniki, bloga czy jakkolwiek można by to coś nazwać, czy nie usunąć. Często nie ma o czym pisać, często jest o czym, ale czasu albo ochoty brakuje aby móc usiąść przed monitorem. A dziś.. jest sobota. Pechowa pewnie dla niektórych z racji dnia, bo trzynastego lutego. Tak ten czas biegnie szybko jak się zastanowić, ale kiedy by się chciało, mija strasznie powoli. Pewnie już o tym wspominałem, ale dni są do siebie tak bardzo podobne, że gdyby nie soboty i niedziele, nie potrafiłbym rozróżnić jaki jest dzień tygodnia. Zaczyna się, trwa i kończy zawsze tak samo, zawsze to samo trzeba zrobić, iść w te same miejsca. Nie jestem pewien jak długo można tak wytrzymać. Wiem tylko, że nie jest łatwo mając szpital w domu. Ludzie potrafią się zmieniać. To pewne, ale jak szybko potrafią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2010/02/13/ludzie-potrafia-sie-zmieniac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nic się nie zgadza</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2010/01/20/nic-sie-nie-zgadza/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2010/01/20/nic-sie-nie-zgadza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 20:30:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[dzień]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[miesiąc]]></category>
		<category><![CDATA[nic]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[ty]]></category>
		<category><![CDATA[tydzień]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=764</guid>
		<description><![CDATA[
Czasami jedno spojrzenie i jeden obraz warte są tysiąca słów i wyjaśnień, które kończą się zwykle w głupkowaty sposób. Znów siedzę przed komputerem, przed monitorem jak codzień o tej porze zwykle i ostatnio. Zwykle, bo robię to od lat, ostatnio, bo pozwala mi to odłączyć się i zapomnieć o reszcie dnia. Niezmiennie dni trwają długo, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2010/01/20/nic-sie-nie-zgadza/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Czasami jedno spojrzenie i jeden obraz warte są tysiąca słów i wyjaśnień, które kończą się zwykle w głupkowaty sposób. Znów siedzę przed komputerem, przed monitorem jak codzień o tej porze zwykle i ostatnio. Zwykle, bo robię to od lat, ostatnio, bo pozwala mi to odłączyć się i zapomnieć o reszcie dnia. Niezmiennie dni trwają długo, za długo, gdy noce są za krótkie. Noc to taka pauza i odpoczynek, co oczywiste. Pauza, która podczas snu mija zbyt szybko i człowiek budzi się następnego dnia, który jest tak cholernie podobny do tego, który właśnie minął, że to aż boli gdzieś w środku. Staje się wtedy przed wyborem. Zasnąć i odpocząć, naładować baterie na kolejny dzień, czy przeciągać tę noc w nieskończoność aż do rana, kiedy padnie się w końcu ze zmęczenia? Wtedy to zresztą i tak nie ma większego znaczenia, bo po godzinie i tak trzeba wstać i się ubrać, wyjść z psem, umyć włosy i jechać do pracy. I tak trzeba robić to wszystko co jest potem i dzień mija, mijają godziny, ale mijają tak bardzo powoli.</p>
<p>Dni zdają się trwać niczym tygodnie, a tygodnie jak miesiące ciągną się niemiłosiernie wolno. Gdy ktoś pyta mnie o datę, nie znam jej najczęściej, ale w rzeczywistości wstyd mi bo przecież to się nie zgadza. Nic się nie zgadza. Jak może być jeszcze styczeń, skoro nowy rok był kilka miesięcy temu? Ten śnieg i mróz na dworze to anomalia i czysty przypadek..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2010/01/20/nic-sie-nie-zgadza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pomóc?</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2009/12/30/jak-pomoc/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2009/12/30/jak-pomoc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 19:47:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pustka]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[tata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=761</guid>
		<description><![CDATA[
Zastanawiała mnie od zawsze buta , duma i ta świadomość ważności własnej osoby u wielu ludzi. Nie potrafię tego nazwać inaczej niż pajacowanie. Ja, ja i tylko ja do kurwy. To ja jestem ważny, ja wiem wszystko, a spróbuj tylko mi się przeciwstawić. Poskarżę się i zobaczysz. Dostaniesz spierdol i podwiniesz ogon pod siebie. Gówno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2009/12/30/jak-pomoc/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Zastanawiała mnie od zawsze buta , duma i ta świadomość ważności własnej osoby u wielu ludzi. Nie potrafię tego nazwać inaczej niż pajacowanie. Ja, ja i tylko ja do kurwy. To ja jestem ważny, ja wiem wszystko, a spróbuj tylko mi się przeciwstawić. Poskarżę się i zobaczysz. Dostaniesz spierdol i podwiniesz ogon pod siebie. Gówno proszę Pana. Indywidualizm to ważny element życia, bo w przeciwnym razie stajemy się kurwami, do których się nie zaliczam, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.</p>
<p>W życiu ważna jest też rodzina i tutaj nie wiem do końca co zrobić, co powiedzieć, co napisać. Mój tata jest chory i ze wstępnych badań wynika, że dość poważnie. Od wczoraj jest w szpitalu, a ja nie wiem co zrobić. Rano łapałem się na tym, że kątem oka kule stojące obok jego fotela stawały się nim. Kiedy był w domu, spał na tym fotelu, bo nie mógł się ruszyć. Chodził jeszcze do niedawna, ale bał się poruszyć i nie mógł się położyć, więc spał tam. Siedział dniami i nocami. Wreszcie płakał z bólu, ciągle i ciągle i to było nie do zniesienia. Tak, wiem, że nie powinienem tak mówić, ale było. Zawsze po drodze pojawiały się jakieś słowa, które zabolały, ale nie mogło się niczego sensownego zrobić, tak jak wczoraj w szpitalu, kiedy powiedział, żeby jakoś mu pomóc. Najpierw zwrócił się do siostry, a potem do mnie, z tym samym pytaniem. I zawsze ma łzy w oczach gdy musimy iść do domu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2009/12/30/jak-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A dziś piątek</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2009/11/27/a-dzis-piatek/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2009/11/27/a-dzis-piatek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 15:31:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[krytyka]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[piątek]]></category>
		<category><![CDATA[potknięcia]]></category>
		<category><![CDATA[ty]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[Pisanie przy odgłosach szumu fal, morza, jeziora, to nie jest ważne, wydaje się być w jakiś sposób inne i wyjątkowe. Nie ma edytora, suchego, surowego, z tysiącem opcji. Jest tylko tekst i ja, ja i tekst. Taką możliwość oferuje edytor OmmWriter, z którego korzystam w tej chwili i pewnie będe korzystać już zawsze pisząc cokolwiek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Pisanie przy odgłosach szumu fal, morza, jeziora, to nie jest ważne, wydaje się być w jakiś sposób inne i wyjątkowe. Nie ma edytora, suchego, surowego, z tysiącem opcji. Jest tylko tekst i ja, ja i tekst. Taką możliwość oferuje edytor OmmWriter, z którego korzystam w tej chwili i pewnie będe korzystać już zawsze pisząc cokolwiek z myślą aby opublikować myśli w pamiętnikach.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">
<p>Dziś piątek, koniec tygodnia, bardzo pracowitego. Koniec tygodnia i miesiąca no i czas na wypłatę, która jest gorzej niż marna. Sam nie wiem, czy śmiać się z tego wszystkiego, czy płakać. Nie zamierzam jakoś specjalnie się nad sobą użalać, bo to i tak niczego ni zmieni, ale fakt faktem, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Pracy miało być nieco mniej, kiedy oddałem opiekę nad serwerem firmowemu informatykowi, a jest jej więcej i to sporo więcej. Oczywiście nikt tego nie zauważa. Jest dobrze i już. Zauważa się za to każde potknięcie, nawet jeśli takowego nie miało miejsca. Nic tak człowieka nie motywuje jak dopierdolenie</p>
<p>się do spraw nieistotnych.</p></div>
<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2009/11/27/a-dzis-piatek/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Pisanie przy odgłosach szumu fal, morza, jeziora, to nie jest ważne, wydaje się być w jakiś sposób inne i wyjątkowe. Nie ma edytora, suchego, surowego, z tysiącem opcji. Jest tylko tekst i ja, ja i tekst. Taką możliwość oferuje edytor OmmWriter, z którego korzystam w tej chwili i pewnie będe korzystać już zawsze pisząc cokolwiek z myślą aby opublikować myśli w pamiętnikach.</p>
<p>Dziś piątek, koniec tygodnia, bardzo pracowitego. Koniec tygodnia i miesiąca no i czas na wypłatę, która jest gorzej niż marna. Sam nie wiem, czy śmiać się z tego wszystkiego, czy płakać. Nie zamierzam jakoś specjalnie się nad sobą użalać, bo to i tak niczego ni zmieni, ale fakt faktem, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Pracy miało być nieco mniej, kiedy oddałem opiekę nad serwerem firmowemu informatykowi, a jest jej więcej i to sporo więcej. Oczywiście nikt tego nie zauważa. Jest dobrze i już. Zauważa się za to każde potknięcie, nawet jeśli takowego nie miało miejsca. Nic tak człowieka nie motywuje jak dopierdolenie się do spraw nieistotnych.</p>
<p>Zjedz ciastko i zamknij twarz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2009/11/27/a-dzis-piatek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotografia Twojego domu</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2009/11/16/fotografia-twojego-domu/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2009/11/16/fotografia-twojego-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 17:06:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[wine-glass]]></category>
		<category><![CDATA[cisza]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[indywidualność]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[ty]]></category>
		<category><![CDATA[tłamszenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=752</guid>
		<description><![CDATA[
Teraz, kiedy znów mam więcej czasu dla siebie, choć pracy jeszcze nie straciłem, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, będę mógł częściej wklejać swoje zapiski w pamiętnikach. Dziś poniedziałek. Minął jak niemal każdy inny. Początek, to przebudzenie i zniesmaczenie, że weekend już minął i znów wszystko rozpocznie się od nowa. Nie lubię tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2009/11/16/fotografia-twojego-domu/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Teraz, kiedy znów mam więcej czasu dla siebie, choć pracy jeszcze nie straciłem, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, będę mógł częściej wklejać swoje zapiski w pamiętnikach. Dziś poniedziałek. Minął jak niemal każdy inny. Początek, to przebudzenie i zniesmaczenie, że weekend już minął i znów wszystko rozpocznie się od nowa. Nie lubię tego dnia, nigdy nie lubiłem, choć teraz z perspektywy czasu, dni które spędziłem w kolegium językowym wydają się podejrzanie normalne i przyjemne.</p>
<p>Po powrocie do domu dowiedziałem się, że pytany, odpowiadam ale nie tak jakby należało, więc odpowiedź okazuje się złą, niewłaściwą, a co za tym idzie niepożądaną. Nie rozumiem tylko po co w ogóle jestem pytany o zdanie. Takim to sposobem postanowiłem po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch miesięcy dać sobie po prostu spokój. Nie mam zamiaru zabierać głosu, nikt chyba by nie miał mając świadomość, że wypowiedź mająca pomóc zostanie potraktowana jako atak i poniekąd jako taka powróci w postaci odpowiedzi.</p>
<p>Tak więc teraz, zamiast pracować jak miałbym to w zwyczaju nad jednym ze swoich pomysłów, wolę otworzyć piwo i posłuchać muzyki. Nikt mi w końcu nie płaci ani za ten czas, ani za pomysły, więc pierdolę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2009/11/16/fotografia-twojego-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jestem</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2009/11/07/jestem/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2009/11/07/jestem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 16:45:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[wine-glass]]></category>
		<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[coś]]></category>
		<category><![CDATA[hamburger]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[my]]></category>
		<category><![CDATA[napój]]></category>
		<category><![CDATA[niebieski]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczność]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[ty]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=747</guid>
		<description><![CDATA[
Hamburger z mikrofalówki, piwo z butelki. Sztuczny dzień w sztucznym świecie. Niebieski napój wypity na śniadanie, przygryzany jałową bułką pełną spulchniaczy i polepszaczy smaku, które w rzeczywistości nic nie dają, bo jeśli się skupić choć na krótką chwilę, to smaku nie ma w ogóle. Jest jałowizna i woda. Można z tym walczyć zostając wegetarianinem, czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2009/11/07/jestem/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p>Hamburger z mikrofalówki, piwo z butelki. Sztuczny dzień w sztucznym świecie. Niebieski napój wypity na śniadanie, przygryzany jałową bułką pełną spulchniaczy i polepszaczy smaku, które w rzeczywistości nic nie dają, bo jeśli się skupić choć na krótką chwilę, to smaku nie ma w ogóle. Jest jałowizna i woda. Można z tym walczyć zostając wegetarianinem, czy wręcz weganem. Jakie to wszystko proste, ale i skomplikowane jednocześnie. Ludzie, którzy nie jedzą mięsa najwyraźniej wierzą, że to cokolwiek zmieni. Tępi idioci, którzy nie pofatygowali się aby spojrzeć w lustro i strzelając uśmiech dopatrzeć się tego, że posiadają na wyposażeniu kły służące rozdzielaniu mięsa. No nie ważne.</p>
<p>Dawno strasznie nie pisałem, ale niewiele się zmieniło. Jakiś czas temu wpadł mi do głowy pomysł, aby kierować się wieczorami próbując napisać coś dłuższego tutaj właśnie, tym co napisałem w ciągu dnia korzystając z serwisów mikro. Mikroblog, mikro-internet. Wszystko jest mikro, byle szybko, byle tanio i bez straty czasu. Jak myślisz, czy i u nas to się przyjmie? Może już się przyjęło na dobre, kiedy do drzwi zapukał twitter, blip i im podobne. Śmierć serwisów typowo blogowych wydaje się pewna. Z drugiej strony znam serwisy, które trzymają się całkiem dobrze. Niestety nie mam pojęcia o tych działających w Polsce. Nasz kraj napawa mnie coraz to większym obrzydzeniem. Z wielu powodów. Tak &#8211; wiem, że mówi się, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma i to jest zapewne najważniejszy powód  mojego toku myślenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2009/11/07/jestem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawo wolności wypowiedzi..</title>
		<link>http://www.pamietniki.org/2009/10/04/prawo-wolnosci-wypowiedzi/</link>
		<comments>http://www.pamietniki.org/2009/10/04/prawo-wolnosci-wypowiedzi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 18:07:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drunk man</dc:creator>
				<category><![CDATA[mug]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[prawa]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<category><![CDATA[wypowiedź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pamietniki.org/?p=745</guid>
		<description><![CDATA[
Tata wyzywa psa, który w zasadzie nie jest niczemu winien, a ja czuję się winny dlatego, że nie pisałem tutaj znów od kilku ładnych dni. Ładnych w przenośni, bo różnie bywało. Były lepsze i gorsze. Ostatnio jednak rozpierdala mnie coś co pewnie działa na większość z nas. Mija czwarty dzień po wypłacie, a ja nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><p><a href="http://www.pamietniki.org/2009/10/04/prawo-wolnosci-wypowiedzi/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<p style="text-align: left;">Tata wyzywa psa, który w zasadzie nie jest niczemu winien, a ja czuję się winny dlatego, że nie pisałem tutaj znów od kilku ładnych dni. Ładnych w przenośni, bo różnie bywało. Były lepsze i gorsze. Ostatnio jednak rozpierdala mnie coś co pewnie działa na większość z nas. Mija czwarty dzień po wypłacie, a ja nie mam grosza przy sobie. No dobrze, przesadzam, mam dwa złote i pojawia się pytanie, czy powinienem być z tego powodu szczęśliwy, czy też dać sobie spokój z obecną pracą i rozpocząć poszukiwania czegoś nowego, a może założyć własną firmę. no nie ważne. Ważne jest inne pytanie. Czy osoba przełożona może ograniczać mi, czy komukolwiek innemu prawo wolności wypowiedzi. Po wiadomości, którą otrzymałem za pośrednictwem komunikatora GG, postanowiłem się dopytać, upewnić czy na pewno dobrze odczytałem intencję zawartą w wiadomości. Komunikatory mają to do siebie, że forma tekstowa za pomocą której wypowiadamy się,jest dość ograniczona. Słowo pisane, a mówione..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pamietniki.org/2009/10/04/prawo-wolnosci-wypowiedzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
